Policja zdławiła kolejną próbę protestu w Pekinie
Chińska policja zdławiła dziś rano kolejną próbę akcji protestacyjnej cudzoziemców w rejonie pekińskiego placu Tiananmen. Z kraju deportowani będą czterej protybetańscy działacze, którzy wczoraj demonstrowali swą solidarność z Tybetem.
Jak podaje agencja Reutera, zatrzymano trzech amerykańskich działaczy chrześcijańskich, protestujących w sprawie braku swobód religijnych w Chinach. Amerykanie zostali wyprowadzeni z placu tuż po rozpoczęciu przez nich konferencji prasowej i modlitwy. – Przybyliśmy tu dziś, by mówić o naruszaniu praw człowieka przez chiński rząd, by zabrać głos w imieniu tych, którzy z powodu swej religii pozostają w więzieniach – powiedział nielicznej grupie dziennikarzy uczestnik protestu – dyrektor Koalicji Obrony Chrześcijan Patrick Mahoney.
W Chinach oficjalnie funkcjonuje 5 wyznań: taoizm, konfucjanizm, buddyzm, islam i chrześcijaństwo. Swoboda religijna jest jednak bardzo ograniczona: praktykowanie dozwolone jest jedynie w związkach wyznaniowych uznanych przez władze. Ich władze muszą być lojalne wobec rządu chińskiego.
Zatrzymani demonstranci podzielą najpewniej los czwórki protybetańskich aktywistów, których zatrzymano we środę w rejonie pekińskiego stadionu narodowego, zwanego Ptasim Gniazdem. Działaczom portybetańskiej organizacji studenckiej nakazano opuścić terytorium Chin jeszcze prze rozpoczęciem igrzysk.
Czwórka demonstrantów rozwinęła wczoraj transparenty między innymi z parodią oficjalnego hasła olimpiady “One World One Dream Free Tibet” [jeden świat, jedno marzenie, wolny Tybet]. Po kilkunastu minutach czwórka została zabrana przez policję chińską. Chińskie władze stwierdziły, że aktywiści “naruszyli ład publiczny i złamali chińskie prawo”. Dwójka miała opuścić Chiny wczoraj, pozostała para zrobi to dziś. Dziennik “China Daily” cytuje przedstawiciela komitetu organizacyjnego, który “stanowczo sprzeciwia się upolitycznieniu” igrzysk. “Chiny mają określone przepisy i regulacje dotyczące zgromadzeń i demonstracji. Mamy nadzieję, że cudzoziemcy przyjeżdżający do Chin będą przestrzegać obowiązujących praw i zasad” – powiedział Sun Weide, rzecznik prasowy komitetu organizacyjnego. Zapomniał dodać tylko, że “określone przepisy i regulacje” oznaczają w praktyce dławienie wolności ekspresji oraz zakaz jakichkolwiek zgromadzeń, które mogą być krytyczne wobec władzy, bądź niekontrolowane przez nie.
Mimo obowiązujących w Pekinie zaostrzonych środków bezpieczeństwa i przygotowań niemal jak na wojnę, w centrum miasta podjęto już kilka prób protestu: oprócz cudzoziemców demonstrowali mieszkańcy miasta, wysiedleni ze swych domów.[gazeta.pl]
Tags: chiny, pekin, policja, prostest
You can comment below, or link to this permanent URL from your own site.